godz: 10:52 data: 2012.01.24
TAkie życie

Dawno zapomniane miejsce powraca do łask. Życie daje ku temu powody. Jestem dorosłą, samodzielną kobietą. Niemieszkam już w domu rodzinnym, i myślę, że już nigdy tam nie powrócę. Czasami nie chcę dopuszczać tego faktu do myśli, ale to jest nieuniknione. Lubię miejsce w którym mieszkam, ludzi, których poznałam... Ach tak ludzie.... Gdyby nie On życie teraz byłoby łatwiejsze i spokojniejesze. A wydawać by się mogło, że poznałam Go tak dawno. A to było zaledwie miesiąc temu! Popełniliśmy wiele błędów, już na wstępie naszej znajomości.... Żałuję... Ale co z tego, jak czasu się nie da cofnąć, a rana którą sobie zadaliśmy pewnej nocy pozostanie. Najgorsze było spustoszenie, które zawładnęło moją duszą po tym wszystkim... Nigdy się tak nie czułam i czuć się więcej nie chcę. Nie dopuszczę więcej do rzeczy, których ciało się domaga, ale dusza krzyczy NIE. To był błąd i to poważny....

Komentuj(0)


godz: 09:56 data: 2010.10.27
Św. Tereska od Dzieciątka Jezus

Ostatnio w moje ręce wpadła książka, która poruszyła moją duszę i serce.... Św. Teresa z Lisieux była taka młoda a tak pięknie pisała o Jezusie i miłości do Niego... Chciałabym stać się taka jak Ona, ale to chyba niemożliwe.... Jednocześnie wiele jej słów tak dogłębnie pokazuje mi co mam zmienić w mojej wierze, że zastanawiam się czy Ona mnie nie zna osobiście. Co jest następną niedorzecznością, bo przecież Tereska umarła zanim ja przyszłam na ten świat. Myślę, że to Pan Jezus do mnie przychodzi właśnie przez tą Świętą i jej słowa:)

"Teraz rozumiem, że miłość doskonała polega na tym, by znosić wady innych, by nie dziwić się wcale ich słabościom, by budować się najdrobniejszym czynem, który się u nich dostrzeże" (RKpC 12ro) 

Komentuj(0)


godz: 10:57 data: 2010.10.26
ŚLADY NA PIASKU

Sen miałam wczoraj. Sen, jeden z niewielu,
jakie ma pamięć zachować zezwoli.
Plaża ogromna, dziewicza się ściele, a na niej
Jezus, kroczący powoli. Ujrzał mnie nagle,
Przywołał do siebie.
Więc szliśmy brzegiem wśród ciszy i blasku.
Pogoda cudna-ni chmurki na niebie,
tylko za nami dwa ślady na piasku.

Nagle się niebo całunem nakrywa.
Jak na ekranie, widzę życie moje. Scena po
scenie szybko się rozgrywa, przywodząc
przeszłe radości i znoje. My wciąż idziemy
równym, wolnym krokiem, niebiański ekran
wciąż me życie toczy, chronologicznie, każdy rok za rokiem. To się uśmiechnę,
to znowu przymknę oczy.

Nagle niechcący do tyłu spojrzałam:
raz ślad się urwał, to znów podwójny,
lecz się Jezusa zapytać nie śmiałem.
Na niebie właśnie nadszedł okres wojny.
Te przerwy w śladach spokoju nie dały!
Patrzyłam w niebo obojętnym okiem,
myśląc dlaczego ślady się zrywały?
A szliśmy przecież stale równym krokiem.

Wreszcie ciekawość wzięła mnie w okowy.
Spytałam:"Panie! Czemu nasze ślady raz są
podwójne- pojedyncze znowu,
bo wytłumaczyć tego nie dam rady?"
"Córko- Pan rzeknie-gdy jesteś w swym
życiu w niebezpieczeństwie, albo też udręce,
ja czuwam stale, a czuwam w ukryciu
i w tych momentach biorę cię na ręce..."

Komentuj(0)


godz: 17:35 data: 2010.10.7
Pragnienie...

Moje serce jest przepełnione pragnieniem uwielbienia naszego Ojca. Bo On wszystko może. Zdałam sobie sprawę, że nie było już mi gorzej od bardzo dawna, a wczoraj pierwszy raz w życiu powiedziałam: Panie rób ze mną i z moim życiem co tylko zechcesz, bo wszystko to jest Twoje! Nawet cierpienie, nawet choroby, której tak bardzo się bałam... Bo cóż mogę zrobić bez Ciebie? Cóż znaczy moje cierpienie wobec tego co Ty wycierpiałeś na Krzyżu za mnie, za moje wszystkie upadki w grzech i za wszystkie upadki tego świata??
"Zabierz Panie i przyjmij całą wolność moją, pamięć moją i rozum i wolę mą całą. Cokolwiek mam i posiadam..."

Komentuj(1)


godz: 19:07 data: 2010.10.2
Decyzja...

Coś mi się udało. I pomimo, że niektórzy będą obrzucać mnie gównem za to co zrobiłam, to była moja decyzja, tak samo jak to jest moje życie a nie Kogoś kto swoje życie już przeżył w taki a nie inny sposób. Zapewne dostanę parę nauczek, popełnię wiele błędów, i właśnie dzięki temu nauczę się życia. Bo życie nie polega na tym żeby tkwić cały czas w jednym miejscu, w jednej pracy czy mieście. Chcę przełamywać swoje granice, chcę sama decydować co będę robić i co zrobię z moim życiem. Tak mi dopomóż Bóg....

Komentuj(0)


godz: 15:44 data: 2010.09.16
Moje dalsze życie....

Tyle się wydarzyło, wakacje minęły, wróciłam do domu po licznych rozjazdach i podbojach a czuję się jakbym to nie ja wróciła do domu tylko ktoś inny.... Może jakaś lepsza połówka mnie pisze te słowa, a może zaczynam po prostu dojrzewać do życia, które czasami kopie mnie po tyłku ile wlezie. Jednak myślę, że w te wakacje dostałam dobrą lekcję, a przede wszystkim spotkałam ludzi, którzy mi bardzo pomogli i nadal pomagają. Uczę się ufać ludziom, uczę się wierzyć, że jednak dla niektórych coś znaczę, i że o mnie nie zapomną. Trzeba się rozglądać dobrze dookoła siebie, bo czasami ktoś kto może nam pomóc, stoi od dawna obok nas, a my idziemy samotnie przez życie plując sobie w brodę, że jest tak a nie inaczej...

Komentuj(0)


godz: 20:42 data: 2010.04.10
Okrutny chichot historii....

Tylko guziki nieugięte
przetrwały śmierć świadkowie zbrodni
z głębin wychodzą na powierzchnię
jedyny pomnik na ich grobie

 są aby świadczyć Bóg policzy
i ulituje się nad nimi
lecz jak zmartwychstać mają ciałem
kiedy są lepką cząstką ziemi

przeleciał ptak przepływa obłok
upada liść kiełkuje ślaz
i cisza jest na wysokościach
i dymi mgłą katyński las
 
tylko guziki nieugięte
potężny głos zamilkłych chórów
tylko guziki nieugięte
 guziki z płaszczy i mundurów


W HOŁDZIE PARZE PREZYDENCKIEJ I WSZYSTKIM ZMARŁYM TRAGICZNIE W KATASTROFIE LOTNICZEJ W SMOLEŃSKU

Komentuj(0)


godz: 16:58 data: 2010.04.1
Pięknie

Pięknie za oknem, aż chce się żyć. Szkoda, że niektórzy nie doceniają tego co mają, narzekają i marudzą. Może sama nie należę do osób zawsze uśmiechniętych ale się staram.
Dziękuję wszystkim modlącym się za Michałka, dzisiaj miał kolejną tomografię i nie ma przerzutów. Chwała Panu za to. Oby dalej Pan czynił cuda, oby dał mu nowe życie.

Komentuj(0)


godz: 16:10 data: 2010.03.30
APEL

BARDZO PROSZĘ WSZYSTKICH ODWIEDZAJĄCYCH MOJEGO BLOGA O MODLITWĘ W INTENCJI CZTEROLETNIEGO MICHAŁKA, SIOSTRZEŃCA MOJEJ KOLEŻANKI. WYKRYTO U NIEGO NEUROBLASTOMĘ, NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY.

Komentuj(2)


godz: 15:46 data: 2010.03.7
Desiderata

Przechodź spokojnie przez hałas i pospiech i pamiętaj jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie. Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia ani nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. Przyjmuj spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła Cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Żyj w zgodzie z Bogiem W zgiełku i pomieszaniu życia zachowaj pokój ze swą duszą. Przy całej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.


Komentuj(2)